Friday, September 6, 2013

Komoda Motywator z retro twistem :).... Vintage chest of drawers makeover

Hi!
Since we've moved in to our new house we've been trying to make it just how we always wanted to be.  During the last few months  we've been constantly working and improving every little thing.  with a help from my Mum we gave our sofa a face seat lift and  ;) Now my Hubby is working on the cute little coffee table which Im gonna show You in my next post, after that Im planning to put my hand on our dinning table and chairs. But one thing at the time...
As You may know already I looooove DIY, makeovers and giving the old stuff the new look. So I had a browse on ebay recently and I found this gorgeous chest of drowers ( or  a dresser if You like) which only cost me FIVE POUND!!! My husband pick it up and....I thought...what Im  gonna do with it?? LOL :D It was very old, damaged, stained and scratched....but no job too big for me ;) I've cleaned the entire piece, replaced the bottom board,  sand  the entire furniture and  it was raedy to be painted. Choosing colour was the hardest job ;) but finally I've painted it with matt finish black furniture paint, changed the handels. Inside the drawers I've put the wallpaper linings. Every time I open the drawer the motivating slogans makes me smile :)
I've got a picture from the ebay auction.. sorry for the state of it...but this is how it actually looked before! Horrible , isnt it?

Czesc!
Od momentu, kiedy wprowadzilismy sie do nowego domu caly czas staramy urzadzic go tak, aby wygladal jak sobie go wymarzylismy. Pracujemy, zmieniamy drobne i te wieksze rzeczy i powoli zaczyna to miec rece i nogi. Z pomoca Mojej Mamy zmienilismy nawet poszycie na naszej sofie- z paskudnej brazowo bezowej mikrofibry na piekny, klasyczny szary. Wyglada jak nowa! Aktualnie moj maz zaczyna prace nad nowym stolikiem  do salonu i kiedy bedzie gotowy pokaze Wam go tu, na blogu. Moj nastepny projekt domowy to odnowienie stolu i krzesel, ktore stoja  w czesci jadalnej naszego salonu, bo nijak do niego nie pasuja. :/ Ale po koleji...
jakis czas temu wypatrzylam swietna komode na ebayu...kosztowala zaledwie 5 funtow. Kiedy maz przywiozl ja do domu.. po cichu zaczelam zastanawiac sie po co ja ja kupilam...byla stara, porysowana, zniszczona...ale! miala! POTENCIAŁ! Zakasalam rekawy, poszalalam ze szpachla do drewna, szlifierka, scierka...wymienilismy spodnia deske podtrzymujaca szuflady...i wreszcie byla gotowa do malowania. Jesli chodzi o kolor, to tu zmieniala mi sie koncepcja srednio co 15 min. Ostatecznie pomalowalam ja na czarny matowy kolor, wymienilam uchwyty. Wnetrze szuflad postanowilam wykleic tapeta. Za kazdym razem kiedy otworze ktoras z nich wyskoczy z niej dawka motywacji typy ''Don't worry...be happy" itp
 Ponizej mozecie zobaczyc zdj, ktore skopiowalam z aukcji...Wybaczcie estetyke, ale tak wlasnie wygladal ten mebelek zanim go kupilismy...Straszny, prawda?? ;)

 





And this is how it looks now :)
I love it!! What do You think??

A oto, ja wyglada teraz!
Mnie strasznie podoba sie efekt koncowy, jestem ciekawa Waszej opinii. 




 Hope You like my dresser makeover.
Thanks for You visit :) See You next time
Make sure You follow us on Twitter and Facebook for more updates and pretty stuff :)
Take care!
M.
xx